czwartek, 26 stycznia 2012

Google wchłania i oddaje.

Zaglądam czasem w bebechy bloga i czytam hasła  po wpisaniu których ludzie trafiają na "Niedyskrety".
Nie do wiary jakimi pokrętnymi ścieżkami prowadzą do mnie drogi wyszukiwarek.
Czy wiecie, że jak wrzucicie w Google grafikę hasło "lampy łazienkowe nad lustrem", albo "półki z regipsów" to pojawiają się zdjęcia m.in. mojego mieszkania?
Tak pewnie trafił pewien biedaczyna- szukał instrukcji jak zrobić półkę, a znalazł moje wynu-li-rzenia.
Wielka musiała być jego frustracja, skoro zostawił komentarz:
Macie pojebane rodziny, same jesteście pojebane, płodzicie i wychowujecie pojebane dzieci, wybierając na ojców swojego potomstwa pojebanych samców. Ja to rozumiem, ale dlaczego narażacie normalnych ludzi, żeby przypadkiem czytali o tym pojebaństwie? Ile wy kurwa macie lat? Wieczne jedenastolatki emocjonalne. Powinno się was sterylizować, żeby geny pojebaństwa nie były przekazywane w przyszłość. – dotyczy posta: Leniwy wtorek to mniejszy potworek.
Jest mi go naprawdę żal, spory kawałek bloga musiał przeczytać, zanim pękł.
Z drugiej strony istnieje możliwość, że to on wrzucił w wyszukiwarkę inne, intrygujące (?) hasło: "wypięte pupcie" i  wyszło mu TO. Tym bardziej można zrozumieć jego rozczarowanie, ostatecznie wypięte pupcie pomidorków rzadko budzą  chuć i pożądanie, ale brak tych poszukiwanych pupci właściwych może wywołać atak rozczarowanej  furii....:D
Pożałujecie?
Pożałujemy!
:)
Li.

32 komentarze:

  1. Elokwencja, erudycja a język iście literacki i ta głębia przekazu ;D


    A co mamy nie pożałować, pożałujemy :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Rozczarowanie pogłębia głębię:D Aż do dna!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. do mnie czesto trafiaja ludzie szukajcy odpowiedzi na pytanie: "dlaczego morze jest slone?", bo taki byl tytul jednego z postow i jednoczesnie problem mojego Starszego :)
    ale Twoich "wypietych pupc (czy pupci? nie wiem jak odmienic) nic nie pobije, biedaczyna :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. wypięte pupcie pomidorków, ingrid- z przepisu na moją wersję caprese:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. jesli to byl ten od przepisu na polke, to i tak potraktowal Cie lagodnie :))) pomysl na jakie rozczarowanie, stres, frustracje i... spadek napiecia go narazilas niedobra, frywolnie zabawiajaca sie slowami i podtekstami kobieto :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. ależ podniósł sobie napięcie wyładowaniem słownym- istny gawędziarz:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. chyba raczej podniosl sobie cisnienie
    tak to sie konczy jak ktos traktuje internet zbyt serio :D
    milego wieczoru, ja jak zwykle o tej porze lece do garow i dzieci, pa

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Pa, miłego dnia ingrid, ja zaraz idę spać:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Wróciłam właśnie z "Musimy porozmawiać o Kevinie" (świetny film!) i babskich plotek, zajrzałam po kilku dniach bez większych nadziei i taka niespodzianka! Siedzę teraz z uśmiechem od ucha do ucha i tak się cieszę, że jesteś! Buziak, droga Li.
    P.s. Elokwencja biedaczyny ubawiła mnie setnie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. bo ja jestem konsekwentnie niekonsekwentna:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Piękny przykład konsekwencji stylu i pulsującego furią i emocją przekazu, na serio, podoba mi się. I ta ekspresja, pełna goryczy, rozczarowania i straconych złudzeń. Nie wspomnę o poetyckiej sile powtórzeń, wykorzystanej do perfekcji. Piękny, dramatyczny tekst, wyzuty z krępujących prawdziwą sztukę konwenansów. Autorowi zazdroszczę i gratuluję. Mocna rzecz.
    A dla Ciebie, Li, cmoki w boki
    Anitaes

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. No nie wiem co ten erudyta miał na myśli, bo nie zachęcił mnie takim poziomem do przeczytania tego w całości, natomiast link do....pupci pomidorków jak najbardziej ;-), i było klik, raz , klik dwa, potem trzy drzwi lodówki i szukanie pupci w mojej chłodni. Dlatego Cię czytam, bo jak ty piszesz że pijesz kawę w pięknym kubeczku, to ja też chcę, jak się wylegujesz-wskakuję do mojego mięciutkiego łóżeczka, jak masz maseczkę-myślę sobie dlaczego nie teraz kiedy czytam twój blog. I tego się trzymam.
    elw

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Zaraz mam lepszy humor po przeczytaniu tego czegoś "pojebanego", a tak mi się nie chciało rano śmiać...heh.
    Doris

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. po takim wpisie życie wydaje się być zabawniejszym ;)
    a w dodatku jest tu zawoalowany komplement, jesteśmy, bądź co bądź, młodzi duchem ;)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Li, słyszałam ostatnio cyt. z Balzaca "Młodość to stan umysłu osiągany w wieku dojrzałym" czyż to nie jest budujące ?:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Prawdę powiedziawszy viki, uważam, że jest to rujnujące:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. och Li, będąc młodziutką osóbką miałam pewność co do swojej młodości, teraz jestem jej świadoma, a za paręnaście lat będę sobie podśpiewywać "Wesołe jest życie staruszka" ;)
    "Forever young" lalala

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. :)))))))))))))))))korall

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Hitler jakis czy cos ? Wazne, ze dlaej piszesz a my czytamy : )
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. O rany Julek, ale sie zdenerwowal. :))) Chyba dlugo i bezskutecznie szukal, ze w koncu sie tak wyladowal. ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Komunikat Policji:

    Grupa mężczyzn okradła magazyn "Viagry"
    Uwaga! Buszują po mieście!
    Są nieuzbrojeni, ale bardzo niebezpieczni!

    :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. Całkiem miło poczuć się emocjonalnie pojebaną jedenastolatką. Oczywiście pozytywny pojeb, typu "jestem szalona" :) :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Ten post świadczy o dużym dystansie autorki bloga i to mi się podoba

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. Pan komentujący tylko potwierdza moją teorię, że im bardziej jestem pojebana, tym bardziej czuję się normalna :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Li, czy dochodzą komcie ode mnie?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Ja nie wiem, kim trzeba być, żeby czytając Twojego bloga, dochodzić do takich obraźliwych i niedorzecznych wniosków.
    Tak się cieszę, że mogę znowu Cię czytać, a ostatni wpis jest mistrzowski, pomysłowość i inteligencja. Jesteś taką interesującą osobą!!! i nigdy nam nie znikaj!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. viki, nie wiem dlaczego, ale wpadłaś do spamu. Wytargałam Cię stamtąd:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. lol i ufff:)
    a już myślałam, że Ci podpadłam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze