poniedziałek, 24 września 2012

Kto chce, to zrobi.

Założyć sobie konto na Google to naprawdę żadna sztuka. 
Jeżeli udało się to mnie, to znaczy że uda się każdemu. 
W związku z powyższym, poczynając od tej chwili- przyjemność komentowania i obcowania z kimś tak niezwykłym jak ja (przy czym poziom niezwykłości mierzony jest ilością wirtualnych wrogów, co oznacza, iż jest naprawdę wysoki, niczym Mount Everest, albo tak denny  jak Rów Mariański), będą mieć li i jedynie zalogowani  na Googlach.
I nie mówcie się się nie da! 
Da!
A propos życzliwych inaczej, co na to Lec?
Nie otchłań nas dzieli, lecz różnica poziomów.

Mam nadzieję, że zabrzmiało to wyjątkowo zarozumiale.
;-)
Li.

160 komentarzy:

  1. kurde Li, tylko nie wymyślaj czegoś nowego, bo mnie się na googlach udało ale gdzie indziej moge mieć problem...i jak to zniosę? brak mozliwości obcowania z kims tak wyjątkowym(i bez ironii to mówię kochana!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sisi, bez Ciebie nie zniesę:P

      Zostają google i się zobaczy.

      Usuń
    2. Ha, przez czysty przypadek jestem na guglu :)

      Usuń
    3. ela, przypadki rządzą światem i ja Ci to mówię;-)

      Usuń
    4. Zgadzam się! Życie to zbiór przypadków :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O cześć koleżanko, przekaż mężowi, że laptopik działa cudownie:*

      Usuń
    2. osobisty mąż mówi, że laptopik to pikuś:) Ważniejsza jest dla niego odpowiedź na pytanie jak się czujesz? Dodam tylko, że i mnie to bardzo interesuje...

      Usuń
    3. Żyję:)
      I jakoś się trzymam, choć jestem cholernie zmęczona.
      Ale o tym, że jestem zmęczona, podobno nie wolno mi pisać.
      Więc udaję, że tryskam. Entuzjazmem.

      Usuń
    4. Taż przestań udawać!
      Ciśnienie mierzyłaś?
      Ile na liczniku???

      Usuń
    5. nie mierzę, bo od razu mi skacze:)

      Usuń
    6. To całkiem jak mnie!:D:D:D
      Odpocznij, plisss.
      Należy Ci się jak psu buda albo... micha:)
      I oddychaj, głęboko oddychaj:)))

      Usuń
    7. Li, M. poleca Ci cytrynówkę swojej roboty i zaprasza - my Cię serdecznie na pigwówkę, która niedługo będzie dobra do degustacji :)

      Usuń
    8. Ja mam aroniówkę - miodzio!
      Obniża ciśnienie:)
      A później to już tylko... odwykówka:D:D:D

      Usuń
    9. najważniejszy umiar :)

      Usuń
    10. no nie... i tu też nalewkowo!
      sie szerzy nalewkolizm

      Usuń
  3. bardzo się ucieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam aż statler przyjdzie, to moja ulubiona męska zrzęda:) Zalogowana męska zrzęda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjdzie, przyjdzie- albo to wielbiciel- nie taki bardzo cichy - albo - Boże uchowaj- baba zakamuflowana!!!!

      Usuń
    2. statler jest zdecydowanie mężczyzną, poznałam tego przyjemniaczka:)

      Usuń
    3. o nie Li, oszukujesz- to Ty go znasz z reala (młodziez tak mówi)...przystojny? (na marginesie;))

      Usuń
  5. teraz niektóre przyjemniaczki logują się na guglach, ciekawe jakie będą mieć nicki?
    No bo jaki nick może mieć ktoś, kto mi pisze, że żeruję na trupie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...eee...tropiciel hien?;)))))

      Usuń
    2. raczej przyjaciel hien:P

      Usuń
    3. własciwy nick to głupia dupa i tego stylu powinni się trzymać:)

      Usuń
    4. E tam brak dystansu do siebie to główny problem Li. Chciała dobrze, napisała kontrowersyjną notkę. Jeśli mowa o poziomach to jej poziom sięgnął dna, no i zleciała się cała banda i narobiła zamieszania. Szum był potrzebny, im go więcej to większa kasa, tyle, że nie o taki szum chodziło i tym sposobem Li wpadła we własne sidła

      Usuń
    5. I wylazła z sideł!
      I co?
      Jajco:)))

      Usuń
    6. aha, masz rację:) Brak dystansu to mój podstawowy życiowy problem:)

      Usuń
    7. Najwyraźniej nie jest tak źle skoro potrafisz zdiagnozować ten problem. To już połowa sukcesu. Pozdrawiam

      Usuń
    8. dystansuję się od problemu braku dystansu:P

      Usuń
    9. A tyle Dorothello, że świetna i szczytna akcja na tym ucierpiała i wyszło jajco

      Usuń
    10. absolutnie nie masz racji, wyszła świetnie.

      Usuń
    11. onian, tak pieprzysz (excuse-moi) jak reszta, która niby coś wie, a nic nie wie.
      Bo co takiego się właściwie stało, poza tym, że impreza zamieniła się w orgietkę?

      Usuń
    12. Onian - nie ucierpiała ino zyskała poklask i reklamę:D
      Poza tym byłam, czuwałam, czytałam - bez przesady, no bez przesady!
      Nic AŻ takiego się nie działo oprócz tego, że Li oberwała po czaszce.
      Akcja żyje i ma się!

      Li - precedens, precedens! (to w związku z pieprzeniem:D)

      Usuń
    13. Zrobić Ci masaż na obitych miejscach???
      Co prawda ja hetero, ale wieszszsz...:D:D:D
      Pomasować mogie!

      Usuń
    14. Po tej orgietce to niezła "kiła" zapanowała, ale juz nie pieprze bo mnie jeszcze jakaś wenera dorwie

      Usuń
    15. Onian - idź już spać, no iiiidź...
      Tak będzie lepiej, bo zaczynasz bredzić:)

      Usuń
    16. a możesz napisać dokładnie co zapanowało i jakie uczucia targały akurat Tobą? Może wtedy zrozumiem tę krucjatę przeciwko mnie.

      Usuń
    17. Dorota, zostaw, ja naprawdę chciałabym wiedzieć. I zrozumieć swoja winę, bo męczy mnie to, że nie rozumiem.

      Usuń
    18. widzę, że Koko się pojawiła, och zapomniałam, że opanowała umiejętność logowania. Idę ją wyprowadzić:P

      Usuń
    19. Jeszcze słówko.
      Albowiem rzecz w tym, że winy nie ma, więc nie ma co rozumieć.
      Było jedynie sytuacyjne pospolite ruszenie emocji - to wszystko.
      Otworzyłaś wentyl bezpieczeństwa,tyle że z wentyla zamiast krystalicznej wody poleciało szambo.

      Nie ma winy.
      Mogę być Twoim adwokatem:D

      Usuń
    20. Nie mam nic wspólnego z KOKO, wręcz mam alergię. No dobra, pora spać. Pozdrawiam

      Usuń
    21. Biorę Cię :D

      Usuń
    22. To biorę Cię, było do Doroty:)

      Nikt nie mówi, ze masz coś wspólnego z KOKO, ale martwi mnie, że nie odpowiedziałeś/łaś na moje pytania.,

      Usuń
    23. Notka i komentarze skasowane, bardzo mądre działanie. Nie chcę tego wywlekać bo to musztarda po obiedzie a tak naprawdę ważna jest Chustka i jej sprawa. Dlatego wznieśmy się ponad opary szamba bo ważne jest celowe działanie

      Usuń
    24. nie są skasowane, tylko schowane. Mogłam więc spokojnie wszystko przeczytać i się zadziwić. Nad niektórymi. Ale i się uspokoić- ślicznie i różowo nie było, dziewczyny poszły trochę za daleko, ale na pewno lament po blogach i ostre słowa były nieadekwatne do całości- czasami śmiesznej, czasami groteskowej, czasami przerażającej, ale niestety iście ludzkiej. Nie chcę wywoływać zamieszek, więc ich nie wyciągam, niech spoczywają w spokoju.
      Ważne dla mnie jest to, że nie masz pojęcia o czym mówisz, ale mówisz. Nie czytało się, prawda?

      Usuń
  6. Na trupie żerujesz? Interesująca koncepcja.
    A jakie masz korzyści? Pytam całkiem serio, jak można uargumentowac takie plugastwo i ohydę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak to jakie ma...pożeruje se na trupie:) lepiej niż na niczym:) ...ela, mało tu durnisiów po ziemi chodzi? i podłych w pakiecie!

      Usuń
    2. słuchajcie, ale nie gadajcie o tych, których tu podobno nie ma.
      Lepiej o lakierze do paznokci:)

      Usuń
    3. temat lakieru zasadniczo został wyczerpany wczoraj, chociaż...no własnie- kosmetyczka proponowała mi ostatnio lakier w kolorze asfaltowym... nie uległam pokusie...Li wracaj no do pytania o ststlera, bo się roziekawiłam okrutnie:)

      Usuń
    4. nie mogę pisać, że jest cudowny, bo będzie jeszcze bardziej zarozumiały niż ja:P

      Usuń
    5. nie...to ok, przecież my tu wszyscy piękni, madrzy i cudowni:)... pasuje:)

      Usuń
    6. ale on NAPRAWDĘ:)

      Usuń
    7. a my NA NIBY? :) wady jakieś? - za stary, za młody? ...itd...

      Usuń
    8. Napiszę Ci tak oględnie, żeby baby go nie rozdrapały, bo mój CI on jest- jest chodzącym męskim urokiem:)

      Usuń
    9. Serioserio?
      Statler... urokiem???

      Usuń
    10. serio, niestety, też się zdziwiłam:D

      Usuń
    11. no cóż...będziem zazdraszczać:)
      męskie uroki to ja mam w domu- w nadmiarze- kurde, przynajmniej psina jest sunią... zawsze to coś:)

      Usuń
    12. jakoś mi nie do śmiechu, jak pomyslę, co też statler wysmaży, jak to przeczyta...na wszelki wypadek, to z góry przepraszam:)

      Usuń
    13. Statler - przybywaaaj!:*

      Usuń
    14. ja mam dwa wykastrowane kocury. I nie mają pretensji;-)

      Usuń
    15. Bo nie mają jaj:D:D:D

      Usuń
    16. Li- bo mówić nie potrafią! mają, zapewniam Cię!:)

      Usuń
    17. i dlatego tak je kocham:)

      Usuń
    18. Dorothea- miałam na myśli, że pretensje mają, o te jaja właśnie...

      Usuń
    19. Li znowu niedomówienie- kochasz, je bo nie zrzędzą, czy że hmmm pozbawiałś je męskości:))))

      Usuń
    20. kocham je za to, że mruczą i nic więcej nie chcą:P

      Usuń
    21. Sisi - zgon!:D:D:D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. o asfaltowym proponuję:)

      Usuń
    2. Podobno najmodniejsze ostatnio są matowe.

      Usuń
  8. Nie dość, że zrobiłam się agresywna, to jeszcze literówki robię...

    OdpowiedzUsuń
  9. Asfaltowy mi chyba nie leży... To juz wolę poziomkowy. Czy ja się odczepię od tej poziomki?
    Teraz podobno modne żółte są
    Albo były niedawno- nie nadążam za trendami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ela, ja mam poziomkowy, tak się nazywa ale na poziomke to mi nie wyglada:) samochodowy on raczej jest:)

      Usuń
  10. A ja mam, tadadam. Buziak, dostałam e-mail, dzięki, poszło na lakier poziomkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lakieru nigdy nie za wiele...

      Usuń
    2. będzie zachwycona:)

      Usuń
    3. Ja jestem zachwycona!:-)

      Usuń
  11. Li, przepraszam bardzo, ale muszę napisać sprostowanie. Pigwówka będzie dobra bliżej Twoich urodzin, mąż powiedział, że nawet jak nie będzie jeszcze dobra, to będzie musiała być doskonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy jeszcze nie piłam pigwówki, ale nazwa mi się podoba.

      Usuń
    2. trzymaj kciuki, aby wyszła mu tak dobrze albo jeszcze lepiej, jak cytrynówka :)

      Usuń
    3. Sylwia, wrzuć przepis na pigwówkę
      ja troszkę jej zdobyłam i puszcza sok w cukrze od tygodnia
      napisz co dalej:)

      Usuń
    4. poczekaj, jak mój mąż wstawi samochody, to zapytam. Nasza jest na etapie zalania wódką i spirytusem :)

      Usuń
    5. viki, my tu o męskich urokach a Ty pigwówke będziesz produkować...;) no proszę Cie...

      Usuń
    6. ale szał, wszyscy robią nalewki. A ja lubię tylko wino:(

      Usuń
    7. a ja prosta babka jestem, lakieru asfaltowego nie chciałam,nalewek nie robię, pije piwo...ale tatuaż mam- zawsze to coś;)

      Usuń
    8. mnie już chyba tylko kucharz może zainteresować, takie dwa w jednym ;)

      Usuń
    9. a ja bym laryngologa chciała w pakiecie z masażystą:)

      Usuń
    10. sisi, to już 3 w 1 :)

      Usuń
    11. viki, jak to 3?

      Usuń
    12. Viki, od małża dowiedziałam się, że on robi inaczej niż wszyscy, w takim razie przepis Ci podam, jak będzie gotowa do skosztowania, tak bliżej urodzin Li :)

      Usuń
    13. rozumiem, prawa autorskie i te sprawy:)))

      Usuń
    14. no prawdziwy facet w facecie plus laryngolog plus masażysta, bo może być facet bez faceta w facecie ;)

      Usuń
    15. Viki, małż mój zdolny, ale naprawdę, po latach zaczynam się bać jego niektórych eksperymentów. Nie chciałabym ryzykować, że przez jego innowacje, obejdziemy się smakiem zamiast pigwówki :)

      Usuń
    16. wyjdzie to tylko na zdrowie, alkohol Twój wróg!

      Usuń
    17. ja słyszałam, że mam zrobić na zwykłej wódce, nie na spirytusie, bo będzie za mocna, a robiona na wódce jest łagodna i mozna się rozkoszować smakiem
      a tak swoją drogą, skąd ma pigwę, bo ja nie mogę nigdzie kupić i dostałam troszkę, ale wszystko co rosło u kolegi w ogródku

      Usuń
    18. **skąd masz

      Usuń
    19. Kleparz zawalony pigwą. Wysłać Ci?

      Usuń
    20. 2 września przywieźliśmy z Wrocławia. Jedna pigwa rośnie pod oknem moich rodziców, owoce nie były jeszcze zbyt dojrzałe, ale poleżały sobie w spokoju. Fakt, u nas też jest problem z dostaniem pigwy. Małz zalewał najpierw wódką, potem ma zalac spirytusem.

      Usuń
    21. jasne:) rano zadzwonię:)

      Usuń
    22. Sylwia, czyli dwa kielonki i człowiek nie wie jak się nazywa:))))

      Usuń
    23. Naleweczka jest do smakowania a nie nadużywania, dużo jej się nie da wypić :)

      Usuń
    24. Viki, a jak rozgrzewa :)

      Usuń
    25. wiem, uwielbiam :)
      zresztą lubię wszelkie nalewki i domowe wina :)
      ale whisky też nie pogardzę :)

      Usuń
    26. pigwowka jest znakomita

      Usuń
    27. o Ania, Ty wczoraj z winem w Dakarze, a ja zasnęłam w wannie:)

      Usuń
    28. a ja z książką na twarzy :)

      Usuń
    29. ee-nie wszyscy- ja mam też wino!

      Usuń
  12. statler przeprasza, ale poleciał do fryzjera z wrażenia;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o może fote wrzuci;) jak do fryzjera:) i się zbiorczo zakochamy...echhhh

      Usuń
    2. i wszsytko jasne, wybrał fryzjera ...

      Usuń
    3. albo fryzjerkę, telefon milczy jak głuchy grobowiec...

      Usuń
    4. Nie ma przebacz!
      Wybrał fryzjera zamiast nas...
      Nie ma przebacz:D

      Usuń
    5. musierowicz- kłamczucha:))) wiatr taki sam jak wtedy...:))))

      Usuń
    6. pranie miałam powiesić, samochód wstawić... robota nie zając nie ucieknie, przyjemniej mi z Wami :)

      Usuń
  13. LI...nie ma go w domu po 22-ej:)))) fryzjer babki już nieczynny!!!!! ale nas zrobił...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham "Kłamczuchę" i "Małomównego i Rodzinę" za pierwsze zdanie: Ryknęła krowa.
    Cudne pierwsze zdanie, którego bardzo mi brakuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kocham:) za całokształt:)

      Usuń
    2. zaraz nam zarzucą niedojrzałość. Ale się ucieszę;-))

      Usuń
    3. kochana, lepiej niech niedojrzałość niż przekwit:))))

      Usuń
    4. a znacie "Zapałkę na zakręcie" K. Siesickiej? zakochałam się w tej książce jako nastolatka i do dzsiaj ją wspominam ...

      Usuń
    5. pewnie:) mada i marcin:) też uwielbiałam:)

      Usuń
    6. ja tam mam inne wspomnienia z młodości;-)

      Usuń
    7. Li...moje wspomnienie siedzi w drugim pokoju i gada przez skypa zamiast uczyć się matmy do matury- to efekt rozmarzającej literatury:)

      Usuń
    8. Jakbyśmy w młodości czytały Piotrusia z jego pożądaniem, to inne by nas teraz wiodły ścieżki :)

      Usuń
    9. święte słowa Li

      Usuń
    10. wspomnień z młodości mam wiele, nie wszystkie nadają się na forum :)Wszak Li, masz wielu czytaczy ...

      Usuń
    11. Eeee, nie mam. Wszyscy stąd sobie pójdą i znowu zostanie nas kilkoro:)

      Usuń
    12. w tym przypadku jakość ważniejsza od ilości :)

      Usuń
  15. Ja założyłam konto i mnie to nie bolało. Zachęcam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz, że boli.
      Czyta mnie tylu masochistów (nienawidzą, a czytają... :D
      Ruszą tłumnie;-)

      Usuń
    2. Wzbudzasz skrajne odczucia, to i czytają. Li masz szansę zostać blogową celebrytką. Wszystko przed Tobą

      Usuń
    3. to wszystko już za mną, onian.

      Usuń
  16. Następny etap to hasło...a potem zamknięcie tych wypocin starzejącej się baby!
    Pozdrawiam z Mokotowa Górnego

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Dobranoc:)
      ja też idę poczytać do snu;)

      Usuń
    2. a ja idę do łóżka z książką ...

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Dobranoc!
      Zasypiając obmyślę linię obrony:D

      Usuń
    2. wyrok został wydany, musimy przygotować apelację:)

      Usuń
  19. Podziękowania składam :) Dzięki twojemu pomysłowi, szukając namiarów na stary googlowy adres, znalazłam notes z dawno zapomnianymi i śmiesznymi informacjami. Idę spać w śmiesznym humorze ;)
    Klarysa

    OdpowiedzUsuń
  20. A tylko kilka godzin mnie nie było, a tu szaleństwo:))) Bosz... a moi irlandzcy ziomale nie wiedzą, co to pigwa:) To my robimy nalewkę z róży, malinówkę, i takie inne, hmmm, bardzo dobre..............:) Dobranoc:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdyby Dante żył w czasach emancypacji i internetu, tak opisałby piekło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) porzućcie wszelką nadzieję, wy którzy tu wchodzicie:)

      Usuń
  22. Nie licz Li na to, że się wyniosą tak szybko, oj nie :)
    Prowokujesz, oj prowokujesz bacikiem a wiesz, że to podkręca co poniektórych mocno, mocno :)))

    Ja znów bezsennie dziś, ale przynajmniej nadrobię czytanie, spokojnej nocki, cokolwiek to znaczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prowokacja to moje drugie imię;-)

      Usuń
  23. Masz ładne imiona :))

    OdpowiedzUsuń
  24. W dodatku Licencjonowana Prowokacja.
    Wesoło tu i tak trzymać !
    P.S.
    Jeden męski osobnik Statler wśród prowokujących Go kobiet ;-).
    Zazdrościć mu czy współczuć ? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statler jest masochistą ;)

      Usuń
  25. Li
    Uprzedzilam Cię
    założyłam szybciej niż napisałas
    może i łatwo załozyc ale wymyslanie nazwy to już masakra
    więc mam i będe komentować

    Monika Nika

    OdpowiedzUsuń
  26. no i bardzo dobrze no! porządek musi być no! cieszę się bom googlowa od dawna:) poczytuję każdego ranka oprócz weekendów bo wtedy to tak koło południa haha. więc czy będę mogła nadal? nieszkodliwa jestem .
    BTW uwielbiam ten Twój cięty język :) z gracją ale ostro super super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jesteś chlubnym (albo i niechlubnym w zależności od tego kto czyta) wyjątkiem;-)

      Usuń
  27. Ja na szczęście miałam :) Wuj gugle niezastąpiony :D

    Wyrwałam sobie wczoraj zęba (nie sama;>), czekałam na ta wilka ulgę, po jego pozbyciu się i teraz koszmarnie boli mnie dziura po owym zębie ;/ Oszaleć idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sama? :D

      Usuń
    2. :D Pozwoliłam pogrzebać w paszczy przystojnemu chirurgowi szczękowemu ;) Aczkolwiek w sobotę i niedzielę miałam wizję, jak biorę dłutko, młotek i obcęgi i pozbywam się tego dziada sama :D

      Usuń
  28. Niech i mnie wessie otchłań Mariańskiego Rowu;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. tak troszke w temacie wymyslania nickow, ja musialam kiedys na gwalt wymyslic kaies haslo wieloslowne, ze tak powiem. I jedyne co mi przyszlo do glowy, to co? Najlepsze kasztany sa na placu Pigalle...

    OdpowiedzUsuń
  30. tez będę komentowac tak tu fajnie i ciekawie, Li podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu jest zakaz podziwiania, § 44 regulaminu:)

      Usuń
  31. wyprodukowalam 860 pierogow.
    ruskie,z miesem,kapusta i grzyby.
    Wali mi to po deklu lekko...

    OdpowiedzUsuń