niedziela, 23 września 2012

Zapowiada się piękna jesień.



Niedziela. 
Siedzę na tarasie z kubkiem zimnej kawy i  otulona pledem  szczękam zębami.
Zimno! Zimno mi!
Ale jak tu nie siedzieć, gdy wrzośce takie piękne? Za miesiąc zostaną puste donice i znowu będzie łatwe usprawiedliwienie jesiennej depresji.


Chcę dziś uporać się z dotychczas nie uporanym, zgrabiałymi palcami walę więc w laptopa i proszę każdego, kto nie dostał ode mnie odpowiedzi na maila o kontakt- chyba jednak moja skrzynka nie była taka gościnna i nie przyjęła w siebie wszystkich chętnych, jakkolwiek to brzmi.


Piszcie do mnie, piszcie! 
Dziś swój dzień poświęcam na prace hydrologiczne, trzeba pogłębić koryto strumienia prezentowego,
płynie zbyt wolno, zbyt płytko, zdecydowanie nieadekwatnie do sytuacji, a przecież wszyscy wiemy jak jest. 
(Poza tymi oczywiście, co nie wiedzą, ale i tak wiedzą. Lepiej.)
I dziękuję za prezenty, które spłynęły dotychczas.
Zimno, zimno mi, ale bardzo ciepło.
Li
mo67@poczta.fm

P.S Na maile o treści sensacyjno-ciekawskiej nie odpisuję. Bo tak.
I choć (ku chwale bloga) ilość wchodzących tu osób gwałtownie spadła, co oznacza wyłącznie to, że odszedł element aferyjno-plotkarski  i wysoce niepożądany, to i tak jest nas tyle, że powinna popłynąć prawdziwa Niagara! 


106 komentarzy:

  1. Myślę, że od poniedziałku strumień szerzej popłynie.
    Ludzie poza domem, jesieni szukają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekartkowałam książkę Yo. Jestem nią bardzo rozczarowana. Nie ma w niej ani jednego obrazka! Nawet tyciego rysunku. Poza tym Dąbrowa Górnicza to Zagłębie, a nie Śląsk. Wobec czego sugeruję unikania wieczorków autorskich tamże.
    A tak poważnie, książkę czyta się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka Piotra jest cudowna, rewelacyjna, już moja ulubiona, będę ją cytować:*
      Polecam każdemu, niezależne od płci- "Pożądanie mieszka w szafie"- Piotr Adamczyk.

      Usuń
    2. Książka - jak dla mnie- rewelacja:) Obrazków rzeczywiście nie ma,buuu...;) czekamy na następna:)
      A swoją drogą, to faceci tak to wszystko widzą? hmm

      Usuń
    3. Anonimowy14:02

      Dąbrowa Górnicza jest Śląskiem? Ojej. Ja wiem, że w innych częściach Polski to może nie ma takiego znaczenia, ale to mniej więcej tak, jakby Warszawa była w Małopolsce czy Kraków na Śląsku;) Błąd korekty, nie autora, autor mógł nie wiedzieć, ale korekta nabroiła!

      Asia

      Usuń
    4. Piotruś wywoła zamieszki śląsko-zagłębiowskie;-)

      Usuń
  3. Anonimowy10:43

    załacze niagare w tym tygodniu. pozdrawiam. pani I.

    OdpowiedzUsuń
  4. Li, doceniam to bardzo, że na każdego maila odpisujesz indywidualnie. Ale.... Mam wątpliwości, ze to ten czas. Wiemy, że potrzeba. Mam ochotę zasilam, nie mam nie robię tego. Niezależnie od informacji,którą prześlesz.Cel ogólny znam, a szczegółowy nie jest aż tak ważny.
    Ja od Ciebie nie oczekuje indywidualnego traktowania. Nie czułabym się urażona, gdybyś wykorzystała opcję nieujawnionych adresatów i wysłała co trzeba.
    Czy do każdego piszesz co innego?

    Li, może zachowaj tą energię i czas na później. Nie wiemy co jeszcze może być potrzebne.

    Mam przekonanie, ze kto chce to zrobi, niezależnie od indywidualnego czy zbiorczego maila.
    Jak myślicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ale maile są różne, z różnymi pytaniami, od różnych osób, czasem od tych dobrze mi znanych. Wiadomo, że zasadniczą część wiadomości mam przygotowaną i robię kopiuj-wklej. Ale pozwól mi napisać kilka osobistych słów. W ogólnym rozrachunku zabiera mi to niewiele więcej czasu, niż automatyczne kopiuj-wklej:)
      A poza tym, już niestety nie ma tych maili tak wiele:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Kopiuj-wklej nie jest takie złe, mówiłam. ;)

      Usuń
    3. och zorko, gdybym tak Cię słuchała zawsze...:)

      Usuń
  5. dziękuję, Li szybka jak błyskawica;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja maila nie pisze już bo wiem co i jak;)
    no zimnooo ale słońce ładne, na prawde ładne. i kwiaty u Ciebie tyz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Li, pozwalam oczywiście:-)To z troski o Ciebie.

    Mój wkład w Niagarę popłynie. Mam info od Ciebie z poprzedniego maila. Pozostaje mieć nadzieję, że teraz nie ma już dużo maili, bo zainteresowani wysłali poprzednio i wiedzą co robić.

    Piękne wrzosy:-)Dzisiaj planuję zakupić na mój taras.Tylko zimno mi, słońce mam po 14. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, ale to nie wrzosy, tylko wrzośce, coś zupełnie innego!
    O mnie się nie martw, ja sobie radę dam, jak zwykle:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, wrzośce - zapamiętam:-)
      Dzięki.

      Usuń
    2. Adam?21:47

      obawiam się że to jednak wrzosy , wrzosce wg posiadanych przez mię informacji kwitną wiosną

      Usuń
    3. Kwitną dwa razy do roku:) I na pewno są to wrzośce, do kroćset :)

      Usuń
    4. wrzosiec delikatny kwitnie VIII-XI ;)

      Usuń
  9. Li, wszystko rozumiem, wszystko: ale dlaczego ta kawa zimna? To już szczyt masochizmu, nawet piękne wrzośce nie pomogą (wiem, nie wrzosy - czegoś się nauczyłam tego niedzielnego poranka:))

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystygła w try-miga:)

      Usuń
    2. Li: termokubek może by pomógł? Albo - uwaga: podgrzewacz do kubków na USB :) tak, sa takie:)
      To pisała ewa - znana miłośniczka gadżetów wszelakich:)
      szacunek nieustanny za to, co i jak robisz. I pozdrowienia z Łodzi. Tu też słonecznie:)

      Usuń
    3. To może by termosik jakiś albo kubek termiczny?

      Usuń
    4. nie żartujcie, na usb? Można go podłączyć do laptopa?

      A kubek termiczny mam, ale co to za (nie)przyjemność z niego pić...

      Usuń
    5. na usb jest już prawie wszystko, czekam na pralkę sterowaną z kompa. a póki co kubek dla Ciebie :)

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że od poniedziałku Niagara ruszy.
    Mój strumyczek zostanie zasilony jutro i natychmiast zasili strumień właściwy.
    Czy istotne jest, by Cię informować o ilości hektolitrów? W celach statystycznych znaczy się?
    I czy Twoje ciśnienie w porządku?
    Albowiem lekko się niepokoję.
    Ze względu na wiadomy wzgląd.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro mnie szlag nie trafił po ostatnich aferach, to znaczy że będę żyć:)
      Nie potrzebuję informacji o hektolitrach, ufam!

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że szlag trafi afery:)
      Zatem żyj!
      I nie przymarznij do tarasu:P

      Usuń
    3. Robi się pięknie i nawet niebo jest niebieskie, co w centrum Krakowa jest rzadkim zjawiskiem:)

      Usuń
    4. Cudny taras. U mnie też kipi od wrzośców.

      Usuń
  11. Anonimowy12:24

    Li dzieki za to ze robisz wszystko by ten jesienny bukiet z odpowiedznio ulozonych kolorowych lisci zrobic - zeby adresatki oczy zablysly na jego widok i chociaz nie tak dawno bylo takie wiele roznych no nie wiem czy kolorowych lisci i tu i tam to jednak nie wszystkie pasuja do bukietu a szkoda i ciagle wydaje mi sie ze nic nie jest mnie juz zaskoczyc to jednak.tylko po co byly te troski takie sztuczne. Jednak nigdy nie lubilam i nie polubie sztuczydla wole zwykly polny kwiatek ale zywy prawdziwy nawet uschniety .Pozdrawiam Barbara

    OdpowiedzUsuń
  12. Musiałam niestety znowu włączyć moderację komentarzy, bo brak inteligencji u niektórych mnie poraża.
    Może jeszcze mam ogłoszenie napisać i numery na forum wywalić?
    Nie macie o czym gadać, musicie o pieniądzach, fundacji, musicie szukać sensacji zamiast zastanowić się nad moim postami pisanymi od dziewięciu dni?
    Kto chce, to podaruje prezent, kto nie chce-jego prawo.
    Ale nikomu niczego nie będę wyjaśniać, zwłaszcza publicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak musimy gadac o pieniądzach i fundacji !!!
      Bo przez twoją głupotę, ludzie odwrócą się ze swoją pomoca od Joanny.
      Narobiłaś brudu i teraz masz czelnośc udawac niewiniątko.
      Ludzie chcą pomagac, ale chyba należy im się rzetelna informacja o przejrzystośc !!!

      Usuń
    2. prześlij mi potwierdzenie twojej wpłaty, a może zniżę się do rozmowy z Tobą.

      Usuń
    3. bezczelna jesteś z tym komentarzem do mnie...chamska wręcz
      Swoim postępowaniem działasz na niekorzyśc Joanny.

      Usuń
    4. Koko tutaj?

      Usuń
    5. Ty natomiast swoimi wieloma ohydnymi komentarzami u Chustki wzbudziłaś mój wstręt i naprawdę nie pomoże Ci teraz przebieranie się za anioła, wynocha ode mnie, nie będę więcej przepuszczać żadnych Twoich komentarzy. Bezczelna jestem celowo, a co do chamstwa- zniżyłam się tylko do Twojego poziomu, by być dobrze zrozumianą.

      Usuń
    6. zorko, jak widzisz, Koko tutaj. Niestety.

      Usuń
    7. Anonimowy13:50

      Li, bardzo cenię to, co robisz dla Joanny, ale myślę, że coś w tym o ewentualnym zniechęcaniu i niekorzystnym działaniu jest - to znaczy myślę, że jeśli podjęłaś się animowania ogromnej grupy (kilkaset osób?) z bloga Chustki, co zresztą jest bardzo chwalebne i jest ogromnym i niewyobrażalnie trudnym zobowiązaniem, to celem najwyższym i nadrzędnym powinna być Chustka. Nie wiem, co nabroiły pewne osoby w usuniętych notkach, ale wiem, że ja się dziwnie poczułam, czytając Twoje komentarze, w których te osoby obrażasz, poniżasz, uważasz za gorsze. W porządku, są emocje - ok. Ale ja sądzę, że takie zachowanie bardzo zniechęca. Można sobie powiedzieć "no i co z tego, kto chce, to pomoże", ale to nie do końca tak, bo jeśli prezenty są potrzebne, to to powinno być najważniejsze. I jeśli choć jedna osoba się do tego zniechęci, to jest źle. Nie piszę złośliwie, tylko zmartwiona - a może tak... zamiast oceniać, obrażać, można było napisać coś w stylu "Moi Drodzy, w nocy trochę wszyscy poszaleliśmy, wydaje mi się, że dobrze będzie, jak to, co wtedy zostało powiedziane, zostanie między uczestnikami tej rozmowy, więc notki ukryję"? Po co słowa "cyrk", "śmietnik"? Pomagajmy, nie oceniajmy innych, dużo pozytywnej energii, bo są też tu na pewno ci, którzy są nieco słabsi i potrzebują tego, żeby się dobrze czuć, żeby pomóc. Nie wszyscy są wspaniale bezinteresowni, są też tacy, którzy potrzebują czuć się dobrze, żeby pomagać. Nie zniechęcajmy ich, bo ich prezenty są tak samo cenne. My wszyscy i nasze uczucia też ważne, ale niech będą gdzieś tak z tyłu. Pod Chustką:)

      Asia

      Usuń
    8. Asia, pozwól, ze zostawię Twój komentarz bez mojej odpowiedzi, bo mnie się już zwyczajnie nie chce tłumaczyć w kółko tego samego.
      Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jak nie czytałaś, to chyba nie powinnaś się wypowiadać?
      I nie muszę być dla każdego miła i wchodzić mu do dupy, tylko po to, by raczył pomóc. Bo Ci co naprawdę pomagają piszą do mnie cudowne maile i nie muszą o tym głośno trąbić.

      Usuń
    9. Anonimowy14:16

      No właśnie przeczytałam sporą część tamtych notek i może później, jak spałam, to coś się tam pojawiło strasznego, ale tak to nie wiem. Nie mówię, żebyś była miła, tylko - że może lepiej, żebyś nie była bardzo, bardzo niemiła? Bo to dotyka też niechcący tych, którzy nie nabroili. Może to dziecinne z mojej strony, ale wydaje mi się, że niektórzy potrzebują, żeby ich wspierać w tym, że pomagają (głupio to brzmi, ale znam sporo takich ludzi, a z tego, co rozumiem, to zależy nam na każdym prezencie - niezależnie od tego, co o tym myślimy), i tylko dlatego napisałam. Przepraszam, jeśli Cię to dotknęło czy uraziło, bo naprawdę nie miałam złych intencji.

      Ja tam uważam, że lepiej nie zniechęcać potencjalnych pomagających, ale oczywiście to Twój blog i Twoja sprawa, ja mam inny styl bycia i pisania i wcale nie twierdzę, że mój jest lepszy. Zresztą ja tylko przesłałam prezent, a Ty zorganizowałaś ich dopływ, więc tu nawet tego porównywać się nie da. Naprawdę ogromnie szanuję to, co robisz, bo wiem, jak wygląda np. taki zasyp mailowy od środka (pracowałam kiedyś jako wolontariuszka przy pewnej rzeczy i moim zadaniem było m.in. odpisywanie na maile - nigdy bym nie uwierzyła, jaka to praca, gdybym tego nie przeżyła). I też pisałam do każdego choć trochę sama, bez kopiuj-wklej, więc wiem, ile to pożera czasu i energii.

      Dobrego dnia!

      Asia

      Usuń
    10. Aśka, ale Ty chyba nie zauważyłaś, że niemiła to ja jestem li i jedynie w stosunku do trolla wszechczasów i jej podobnym, niejakiej Koko wypisującej na blogu Joanny porażające swoją podłością komentarze- nie widzę najmniejszego powodu, by być dla niej miła. Zresztą- ja nie udaję- albo kogoś lubię i szanuję, albo nie.
      Proponuję również skończyć dyskusję na ten absurdalnie nieistotny temat, dla kogo jestem miła, a dla kogo nie.
      Chyba, że chcesz zrobić ankietę?

      Usuń
    11. Przysiadłam, by ogrzać się w promieniach krakowskiego słońca,a tu znowu Koko i podobne...nie mogę...Ty zniechęcasz ?!...czyli według niektórych, te 200 ileś ( tyle jest w tej chwili ) słodziutkich komenciów u Chustki poparte byłoby czynem, gdyby nie Li, która im to UMOŻLIWIA...bez której żaden najmniejszy nawet strumyczek by nie popłynął...a co do siły strumienia -myślę optymistycznie, że piątek zadziałał jak tama. Basia od kotów ( bo to moje imię tak pospolite,ze wolę uściślić, a nie wpadłam wcześniej, żeby się jakąś na ten przykład ważką niebieską nazwać :))) ) Serdeczności!

      Usuń
    12. Basia, ale ja zawsze wiem, że Ty to Ty:)

      Nicki szczekają, a karawana idzie dalej:)

      Usuń
    13. Znalazłam kiedyś obrazek . Lubię go, uzywam często:) I chyba ładnie podsumowuje dyskusję - jeśli nie, wywal post w kosmos:)

      Usuń
    14. Tak, to ja:)

      Usuń
    15. eee ja chyba też do tego pozowałam :P

      Usuń
    16. Li - myślę, że to niekoniecznie poziom inteligencji lub "inteligencja inaczej". To raczej poziom egocentryzmu interlokutorów przekraczający nie tylko stan ostrzegawczy. Stan krytyczny także.
      Ego urażone to ego skłonne do obwiniania każdego, byle nie siebie.
      Bywasz niemiła - ależ jasne!
      Ja takoż:)
      I tak ma być!
      Karawana idzie, nicki trzymaj w kagańcach, Niagara popłynie, a Ty pilnuj poziomu wód.
      I informuj, gdy strumień zacznie wysychać.
      :*

      Usuń
    17. Czy mogę prosić, żeby wszystkie pytania dotyczące strumienia, Niagary, przejrzystości itp kierować na maila? Odpiszę, jak uznam, że nie naruszają niczyich dóbr i praw. Publikować ich w każdym razie nie zamierzam. Pozdrawiam:)

      Usuń
    18. Jasne! Mówisz - masz.
      A mój komentarz wywal w kosmos, jeśli dobro sprawy tego wymaga.
      (Chciałam oszczędzić Ci maili:)

      Usuń
  13. NO! Wreszcie! Taką Cię Li uwielbiam:) na tarasie, wśród tych nie wrzosów i innych ładnych roślinek, z pledem i kawka. Miło tam u Ciebie... i ten widok na dachy Krakowa.... Ja ze swojego balonu widzę ruchliwą ulicę, dom Brata Alberta, budki z rozkosznej aluminiowej blachy udające sklepy czy coś, ośrodek pomocy bliźniemu a przede wszystkim dwa ogromne kominy elektrowni + brzuchaty blok chłodniczy, orgia romantyzmu wręcz.... ale na pociechę mam wielką lipe i kasztanowca:). A i ciepło jest bardzo!
    Li, obawiam się, ze Niagara już tak wartko nie popłynie- tak to jest- ale najważniejsze że płynie:)
    I wiesz..., co chce powiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popłynie, popłynie, nie wierzę, że nie!

      Usuń
    2. też niczego innego sobie nie życzę, ale dziś jestem generalnie pesymistycznie nastawiona do swiata ... mam dzień na "nie"

      Usuń
    3. Nic dziwnego, wszak dziś NIEdziela:*

      Usuń
    4. Li, tu jest link:
      http://themotyw.bandcamp.com/album/unless-you-have-a-man-in-a-man
      kochana, nie musisz publikować tego komentarza (wrzucam w komentarze, bo pewnie szybciej na to trafisz niż w powodzi maili:)) absolutnie nie chce robić tu żadnej akcji. Poprostu posłuchaj w wolnej chwili i poczytaj - wszyscy artyści wystapili na płycie gościnnie- nawet ci sławni i uznani- są świetni ludzie na tej planecie i tego się trzymamy:)

      Usuń
    5. Ale to jest TA DZIEWCZYNKA, której pomagasz?

      Usuń
    6. to jest dla tej dziewczynki:) bo na focie jest mój synek- ten mniejszy:) ten większy to małzonek:)

      Usuń
    7. małżonka to ja już sobie obejrzałam:P

      Usuń
    8. małżonek jaki jest każdy widzi;)
      synek ładniejszy i włosy ma:)
      na płycie są utwory wojtka w wykonaniu i aranżacji innych artystów

      Usuń
  14. To odważna jesteś! Ja z tęsknotą za odchodzącym latem spoglądam przez okno. Chłód mnie hamuje.
    Znów tu się miło i spokojnie zrobiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem, Koko grasuje powyżej:P

      Usuń
    2. o a Koko to jakaś nowość chyba, jakoś jej nie pamiętam...no ale skoro nie dałaś "informacji o przejrzystośc" to się nie dziw:)))))))))))))

      Usuń
    3. Tak, najgłośniej krzyczą Ci, którzy nic nie zrobili.
      Choć Koko to akurat gdacze, kokokokooooo :D

      Usuń
    4. Anonimowy13:47

      Koko wcześniej dziobała Ci z ręki jako ptysiek.

      Usuń
    5. Tak wiem, i to jest bardzo przykre, niezły z niej kameleon.

      Usuń
    6. Koko - nie masz wstydu, kobieto. Z trollami tak jest, że dokuczają, za kilka dni się kajają (bo zdają sobie sprawę co napisali ciężko chorej osobie), za tydzień znow wracają do obelg i tak w kółko. Poszarpane osobowości.

      Usuń
    7. po każdej powodzi zostaje szlam i trochę czasu musi upłynąć nim się go uprzątnie

      Usuń
  15. Anonimowy13:51

    Li a nie możesz zbanowac tej całej koko ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na blogspocie niestety się nie da.

      Usuń
  16. Ja pomagam, bo chcę. Bo tak i już. I nie interesuje mnie, czy prezentem będzie lek, przepiorcze jaja, zestaw lego czy nowe majtki. Bo tak i już.

    OdpowiedzUsuń
  17. wrzośce boskie. u mnie z powodu trzech kotów najmniejszy kwiatek się nie uchowa. co nie zeżrą to wykopią. a wrzośce dodatkowo trujące - więc w ogóle nie ma mowy. jeszcze by mi się któryś głupek podtruł.

    tak sobie myślę śródjesiennie. i ogólnie też.
    co w ludziach siedzi niektórych, że sami nie pomogą , a cudze działania oceniają, podpierdułki jakieś, plucie w cudzym domu.
    co z wami jest nie tak, na litość?
    dlaczego i po co?
    pierdolenie dla pierdolenia i strata energii.
    dziubaski na blogasku i buziaczkami w komciach są owszem miłe. i strumień energii oraz chuj wie czego - owszem, ale strumień inny i realny bardziej namacalny. to co, to już nie?

    gdybyście pomogli za pośrednictwem Li wiedzielibyście, że sprawa jest jasna prosta i czysta jak zimowe powietrze na norweskim lodowcu.

    Li - szacunek i trunek. chętnie bym kawę jaką wraz z tobą zrobiła, jak mnie z poz. przywieje kiedyś do kra.

    tymczasem leję dalej. bo to ma sens.
    człowiek człowiekowi.
    elementarne zaufanie i pomoc.
    dobro czyni dobro.

    wszystkim inaczej ukształtowanym głęboko i naprawdę współczuję.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje koty na szczęście nic z tarasu nie jedzą, poza- co dziwne-podgryzaniem kwiatów lawendy.
      Przyjemnie im potem z pyszczków pachnie:)

      Usuń
  18. Jestem pod ogromnym wrażeniem kwietnej urody Twojego tarasu, wgapiam się w zdjęcia juz od rana.
    Może jak kiedyś już jakoś gdzieś osiądę to też będę miała takie cudne miejsce do picia zimnej kawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Wlaściwie...
      Kto wie...
      Ciekawam efektu, szkoda że nie mogę rzucić palenia, bo nie palę.

      Usuń
  19. Anonimowy15:45

    Piękny ten Twój taras :)
    Li-nie przejmuj się takimi żmijami jak koko !
    Proszę Cię o to bardzo.
    I pisz o jakiś nudach ku pokrzepieniu serc :))

    OdpowiedzUsuń
  20. hihi - lawendowy koci chuch ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tarasiki :) W moim nowym domostwie będą dwa i chociaż nigdy nie miałam kwiatów, bo nie mam do nich ręki, to po zimie tarasiki zakwitną :)
    Ślicznie świeci za oknem a ja? Zapalenie oskrzeli, zawalone zatoki, ból zęba i całej głowy a do tego nic wziąć nie mogę, bom w ciąży.
    Tylko co rusz przychodzi mi do głowy Asinka i ze wstydem kopię się w kostkę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojeju co tu się działo Li:-)? Oczywiście to retoryczne pytanie;-)
    Chyba dobrze,że los uniemożliwił mi czytania tych wszystkich przykrości,które zostawiły Ci sprawione :-( ale silna z Ciebie Babka i widzę,że radzisz sobie dobrze z tymi trollami.Tak trzymaj Kochana!!
    A taras pięknyyy też podziwiam i napaczeć się nie mogę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że retoryczne to pytanie , bo inaczej musiałabym napisać, że był tu dramat, komedia, farsa i orgia w jednym ;-)
      A oburzenie poszło hen, daleko, daleko, daleko...

      Usuń
  23. Anonimowy16:47

    Dziękuję za maila.
    Wedle instrukcji ;)
    Za kilka dni zrobię to jeszcze raz, a co!

    Z pozdrowieniami,
    Stała Podczytywaczka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy17:20

    Li, dzięki za info, przepraszam za kolejnego maila, ale dopiero później przeczytałam, że jesteś nimi zsypywana.
    Robisz kawał dobrej roboty.


    Pozdrawiam
    krysiekn

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy17:23

    Li, czy Twoje koty, nie wspinają się po tej siatce na tarasie ? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to specjalna siatka antykocia, dzięki niej nareszcie nie łażą po okolicznych dachach. Jest wiotka, więc nie mogą się wspiąć, ale na tyle mocna, że nie mogą jej przegryźć.
      Nareszcie mam spokój!

      Usuń
    2. Anonimowy18:00

      Dzięki za radę...Faktycznie siatka musi byc wiotka, bo inaczej te gupieloki (koty:) będą się wspinac.



      Usuń
  26. Chcę przeprosić za wybrankę mojego serca Koko. Ona dopiero co biedaczka wróciła z Kretowiska i wszystko jej się pomieszało. Blogi, adresy, nicki i co komu ma pisać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pisaliście tu o filmie "Jesteś Bogiem", kilka osób chciało się wybrać. W necie same pozytywy krążą, ja przeczytałam krytykę:
    http://franekkaluza.blogspot.com/2012/09/jestes-bogiem-czyli-nekrofilm.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest zdecydowanie i w 100 % trafna recenzja.
      normalnie uwielbiam jak ktos ubierze me myśli w słowa!
      a wiem co nieco o kalibrach bo sie z nimi wychowałam :) ahhh co za czasy!
      przepraszam Li że tak nie temat notek i z opóźnieniem ale jakoś zapragnęłam sie podzielić.. :)

      Usuń
  28. Li, zabrzmi to wyjątkowo bezczelnie, ale jak czytam co poniektórych u Ciebie... to mi się łatwiej na sercu robi. Wspólnota, jaką zarządzam, tydzień temu założyła sobie forum. Myślałam - w swej naiwności - że forum będzie służyło lepszej komunikacji w dużej wspólnocie, gdzie blisko połowa właścicieli nie mieszka w budynku. Och, jaka byłam naiwna. To dalsza część nagonki kilku "mających racje absolutne" na moją osobę. Nawet nie doczytałam wczoraj wszystkich ich uwag, jak mnie rozbolał żołądek i trwa to do dzisiaj. Że o ryczeniu nie wspomnę...
    Ad rem: kto chce, ten czyta blog, kto szuka sensacji - polecam gazetę codzienną Fakt. Podobnie ze strumykiem: kto chce zatruwać wodę, ten musi zostać usunięty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy21:46

      no tak, wszyscy wplacajacy ppowinni "wchodzic w dupe" Pani Li z wdziecznosci, ze im pozwolila wplacic. A jak nie, to spadac z bloga !!!! Przymusu nie ma i czytania i wplacania.

      Usuń
    2. Ostatnie zdanie jest samą mądrością:)

      Usuń
    3. Anonimowy10:20

      no jasne Pani Li, przeciez to byl cytat z Pani wiec obowiazkowo jest madroscia. Potrzebny tylko cudzyslow, ale zapomnialem przez treme,ze pisze na PANI blogu.

      Usuń
    4. Oj, chyba niewiele zrozumiałeś z tego co piszę.
      Albo czytaj, myśl i się ucz, albo idź gdzie indziej, sugeruję blogi nastolatek ;-)

      Usuń
    5. Anonimowy21:15

      Malo kto rozumie cos z tego co piszesz Li. Jedyne co masz ludziom do powiedzenia to - spadaj z bloga. Jestes glupsza niz ustawa przewiduje. Az nie chce sie wierzyc, ze takie glupie baby sa prawnikami (jezeli to wogole prawda)

      Usuń
    6. bardzo się cieszę, że tak piszesz.
      To oznacza, że nie piszę bełkotu dla mas.

      Usuń
  29. Ja jestem Niagara :)

    W US widziałem takie ogrody na tarasach, że zamiast kafli jest trawnik, to byłoby chyba coś dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. absolutnie nie dla mnie, bo trzeba kosić:)

      Usuń
  30. Nie Li...
    To oznacza, że Asia się odezwała, więc Ciebie już się nie chce czytać - wszyscy przeszli do NIEJ... I tak tego posta nie opublikujesz, bo Ci "jedzie po Tobie" ... Bo już nie jesteś tak ważna... Bo tu wchodzili wszyscy myśląc o Asi - nie o Tobie...

    OdpowiedzUsuń
  31. To dlaczego tu wchodzisz?

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy z 21:46 - oplułam monitor ze śmiechu :). Taki głupi początek a tak nieźle zakończone :)
    Od lat nie mogę wyjść z podziwu, że wszyscy mają o sobie takie super naj zdanie, a jednocześnie poziom agresji, nienawiści i chęci dokopania drugiemu z roku na rok bije kolejne rekordy.
    No i najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy najmniej robią, w myśl powiedzenia "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje". To z całą pewnością nie Lec, ale i tak lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy10:14

    uwazaj jeszcze Magda Leno bys nie popuscila w majtki skoro smiejac sie plujesz na monitor.
    Zakonczenie bylo ironiczne, ale jak sama Li pisze, tyle tu niekumatych i lopata im trzeba do glowy wszystko.
    Piszesz, ze nie mozesz "wyjsc z podziwu" dla poziomu agresji. No powiem Ci, ze sie dziwie i przez kolejne lata nie wyjde ze zdziwienia dla Twojego podziwu.
    Anonimowy z 21:46

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i co? Będziecie tak sobie wzajemnie dokładać?
      A spokój ma być. I już!
      Jest piękny poniedziałek, idzie babie lato, życie.

      Usuń
    2. Anonimowy21:20

      no co Ty Li.Cenie spokoj nade wszystko.
      A zwlaszcza w poniedzialki i jak idzie babie lato.
      Buziak
      Anonimowy z 21:46

      Usuń